Z reguły staramy się prezentować wyłącznie publikacje, które mamy na półce, ale z racji tego, że jest to post w kategorii
fanart, postanowiliśmy nieco nagiąć reguły naszego bloga. Zresztą, jak za chwilę się sami przekonacie, było warto. Zanim jednak dojdziemy do wspomnianego fanarta, małe wprowadzenie. Podesłał nam go Wojciech Pawliński. Prowadzi on fajny fanpage na facebooku o nazwie
Stworarium, który jest rozwiniętą, internetową formą jego pracy dyplomowej w pracowni Litografii na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Wojciech przygotował w ramach pracy dyplomowej książkowy, ręcznie robiony bestiariusz -
Stworarium. Sami bawimy się sitodrukiem od paru lat, więc wszelkie tego typu „warsztatowe” projekty książek bardzo nas ekscytują.
O swojej książeczce najlepiej opowie sam autor:
Stworarium, które zrobiłem jako dyplom w pracowni Litografii powstało z dwóch powodów: inspiracji średniowiecznymi bestiariuszami i potrzeby (która towarzyszyła mi od zawsze) rysowania różnych fantastycznych postaci. Pomysłów na takie postacie nigdy mi nie brakowało, zwłaszcza, że czerpię pełnymi garściami z różnych legend, bajek z dzieciństwa, filmów a nawet muzyki. Zależało mi, żeby „wyszaleć” się artystycznie na ostatnim roku studiów (z perspektywą pracy grafika przykutego do komputera), więc postanowiłem zrobić ten dyplom całkowicie ręcznie, tradycyjnymi technikami i metodami. Tak więc wszystkie ilustracje są wykonane w technikach litografii, sitodruku i linorytu (czyli „lito-sito-lino”), napisy są nabite w zecerni, a książka jest ręcznie szyta i oprawiona. Aktualnie istnieją trzy kompletne egzemplarze i możliwość zszycia jeszcze kilku sztuk. Także jest to biały kruk Stwory nie są opisane, ponieważ wydaje mi się, że większą przyjemność daje odbiorcy samodzielne wyobrażanie sobie ich natury. Zwłaszcza, że nazwy są dość sugestywne.
Jeśli chodzi o „fanpejdż na fejsbóku” o tej samej nazwie to po prostu okazało się, że igranie ze stworami jest niebezpieczne – uzależnia. Mam ich sporą kolekcję, a ciągle powstają nowe. Dla zróżnicowania wprowadziłem cykl „Niedzielni pisarze” z portretami literatów opisujących różne fantastyczne stworzenia.
I to w zasadzie tyle.