środa, kwietnia 15, 2015

Z dzieciństwa pamiętam tylko jedną talię kart do gry w Piotrusia, była to seria ze Smerfami. Nie pamiętam już czy na okres dzieciństwa przypadła mi tylko ta, jedna talia, czy było ich więcej. W każdym razie jedną miałem i pozwolę sobie na śmiałe stwierdzenie, że Wy, urodzeni w latach 70/80-tych też przynajmniej jedną taką talię mieliście. No sami powiedźcie.

Wydawnictwo Warstwy idzie za ciosem i mocniej uderza w sentyment naszego pokolenia. Wydana pierwotnie w 1970 roku seria Kart Piotruś – Robimy zabawki z klasycznymi ilustracjami Hanny Krajnik wraca w nowym, zmienionym wydaniu właśnie dzięki wrocławskiemu wydawcy. Jak czytamy na stronie wydawcy: Seria kart prezentuje zarówno unikatowe projekty przedstawicieli polskiej szkoły ilustracji, jak i współczesnych ilustratorów. Można więc zakładać, że szykuje się nam większa kolekcja. Pierwsza seria kart to nowe wydanie z ilustracjami pani Hanny Krajnik, której prace część z Was może pamiętać z pisma Świerszczyk lub takich książek dla dzieci jak: O kotku, który szukał czarnego mleka,
Świerszczowa muzyka, Kołysanka dla Marka, Dziewczynka z tęczy.

Prawdopodobnie karty typu Piotruś nie zniknęły z naszego rynku i nadal są dostępne w "jakieś" formie w sklepach z zabawkami. No ale bądźcie ze mną szczerzy - czy nie wolicie kupić dziecku (lub sobie) talii promującej wartości estetyczne polskiej szkoły ilustracji i jednocześnie przywołującej fajne wspomnienia z dzieciństwa, czy wolicie jakiś kicz z poczty? Odpowiedź chyba jest prosta, prawda? ;)

Ilustracje: Hanna Krajnik
Wydawnictwo: Warstwy
-
Kup na stronie wydawcy.

wtorek, października 07, 2014

Pamiętacie jak jakiś czas temu prezentowaliśmy przytargane z zagranicy ilustrowane karty do tarota? Każdą kartę w całej talii ozdobił ilustracją inny artysta. To teraz wyobraźcie sobie taki projekt w Polsce. Dobra, nie musicie sobie tego wyobrażać, wystarczy, że klasycznie zescrollujecie stronę w dół.
To co za chwilę Wam zaprezentujemy to soczysta dawka polskiej ilustracji spakowana do formatu kolekcjonerskiej talii kart do gry. Czterdziestu trzech polskich artystów, w sumie przygotowało pięćdziesiąt cztery prace. Każdy z nich zrobił to w charakterystycznym dla siebie stylu. Całość została spakowana w eleganckim, czarnym pudełku i zaplombowana etykietą potwierdzającą numer egzemplarza w kolekcji. Nie bez powodu użyłem wcześniej zwrotu "kolekcjonerski". Na rynek trafiło zaledwie trzysta egzemplarzy talii i z tego co się orientuję, na chwilę obecną ciężko będzie dorwać choćby jeden egzemplarz.

Inicjatorem tego projektu jest Goverdose -  internetowy kolektyw polskich artystów, który narodził się w 2008 roku z inicjatywy Jakuba Głowackiego oraz Adama Hudymy. Obecnie zrzesza on kilkudziesięciu członków, którzy na przestrzeni sześciu lat przygotowali siedem ilustrowanych projektów. Talia kart była szóstym projektem, ale pierwszym, który doczekał się druku w formie nietypowego mikro albumu. To co osiągnęli twórcy projektu oraz sami artyści to wysokiej jakości produkt. Pomijam fakt, że jest to gadżet limitowany, ale sam fakt, że w tak małej paczce została skondensowana dawka świetnej rodzimej ilustracji, już stanowi swoisty ewenement na naszym rynku. To co mnie zachwyciło to staranność wydania talii. Czarne, czy raczej grafitowe pudełko ozdobione wyłącznie (tak mi się przynajmniej wydaje) nadrukiem lakieru, daje piękny, subtelny i elegancji efekt - pierwsze wrażenie powalające. Karty wydrukowane zostały na papierze o wysokiej gramaturze, wzmocnione folią. Prace są różne stylistycznie, od prostych cartoonkowych ilustracji, przez digital painting po 3D. Co ciekawe dwóch artystów, którzy brali udział w tym projekcie pojawili się już u nas na blogu. Mam tutaj na myśli Sebastian Skrobola i Wojtka Polaka, którzy zmalowali dla nas wilcze fanarty. Ta różnorodność stylów graficznych, która jest charakterystyczną cechą wszystkich projektów Goverdose, sprawia, że każdy, nawet najbardziej wybredna osoba, znajdzie wśród tych ilustracji coś dla siebie.

Dobra, wyobrażam sobie, że po tym wpisie cześć z Was podniośle rzuci  - po kiego prezentujemy te karty skoro są już niedostępne?. Po to byście nie przegapili kolejnej świetnej edycji tej rodzimej inicjatywy. Podobnie jak my, spora część z Was interesuje się wszystkim co wizualnie piękne, ba, część z Was sama tworzy wizualne cuda. Jeżeli wiec nie chcecie przegapić kolejnego projektu kolektywu to polecam czym prędzej zacząć obserwować ich profil na FB. Mam nadzieję, że talia kart nie była ostatnim drukowanym projektem Goverdose.

Kilka szczegółów na koniec.
Talia zawiera: 56 kart, w tym 52 karty, każda z inną ilustracją, dwa jokery, wlepka oraz karta ze spisem autorów. Wszystkie karty możecie zobaczyć na stronie Goverdose.

czwartek, czerwca 12, 2014

Jakiś czas temu pisaliśmy na facebooku, że Goverdose wydało limitową, kolekcjonerską talię kart, w której każda karta zilustrowana została przez innego polskiego grafika, ilustratora czy projektanta. Przypomniało nam to jeden z naszych zagranicznych zakupów, który koncepcyjnie nawiązuje do projektu Goverdose. PicTarot, ponieważ o nim mowa, to talia kart tarota zilustrowana przez mniej lub bardziej znanych, zagranicznych artystów. Moglibyście się doczepić, że znów prezentujemy gadżet niebędący publikacją. Na swoje usprawiedliwienie mamy tylko to, że wielu z artystów biorących udział w projekcie PicTarot ma na swoim koncie przynajmniej jeden komiks lub picturebooka. Ba, część z tych artystów pojawiła się nawet na tym blogu, np Tim Biskup czy Moki.
Stawiać tarota nie potrafimy ale jakoś nie wydaje mi się, że tego typu karty kupują ludzie, który chcą sobie powróżyć. My nie chcieliśmy. Jest to bardzo fajny i ładny gadżet, który doczekał się też wersji na telefon. Co ciekawe, wersja na telefon kosztuje niecałego dolca i z tego co widzę jest rozszerzona o więcej kart. Ktoś kto się zna na tarocie pewnie by nam wytłumaczył dlaczego daliśmy się oszukać kupując wersję w pudełku. Mimo wszystko i tak wolę wersję papierową na półkę, niżeli na ekran telefonu, ale "jak się niema co się lubi, to się lubi co się ma", a za 0,99 $ możecie mieć te karty od ręki.

Artyści: Różni
Wydawnictwo: Pictoplasma Publishing

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined