niedziela, lutego 19, 2017

Mamy na naszym regale trochę nietypowych okazów książkowych: sporo leporello, kilka książek pop-up, różnie szytych, klejonych, wycinanych, ale nie widzieliśmy niczego podobnego do tej pozycji. Mały Teatrzyk to książka w postaci kart obrazkowych z tekstem na odwrocie, zamkniętych w kartonowe pudełko z okienkiem. O co chodzi? Z czym to się je? Jak się pewnie domyślacie kartonowe pudełko tworzy ramkę dla ilustracji. Karty wyciąga się po kolei, dzięki czemu oglądamy kolejne „kadry” opowieści. Sprytnie rozwiązane jest umieszczenie treści do czytania – na odwrocie już wyciągniętej karty mamy tekst do następnej ilustracji. Proste, nie?

Mały Teatrzyk czerpie inspiracje z papierowego teatru Kamishibai, którego historia ma swe początki w XII w. Więcej o tym możecie przeczytać na stronie projektu.

Pierwszy oferowany przez Mały Teatrzyk zestaw 23 kart opowiada historię o Jasiu i Małgosi według baśni Braci Grimm. Ciekawe jest to, że tekst nie jest oryginalnym tekstem baśni i został dostosowany przez autorkę - Annę Trzpil do formy książki. Zapowiedziane są już kolejne ilustrowane karty. W zakładce Repertuar na stronie Teatrzyku widać, że w kolejce czeka całkiem sporo opowieści. W sklepiku kupić można także czyste karty i stworzyć coś samemu lub z dzieckiem i potem urządzić domową premierę.

Najbardziej w formie tej publikacji podoba mi się to, że wymusza ona sposób czytania bajki. Przeważnie czytanie z dzieckiem wygląda tak, że musi ono zaglądać przez ramię rodzica aby zobaczyć ilustracje w książce. Mały Teatrzyk sprawia, że wieczorny rytuał staje się swego rodzaju wydarzeniem: jest scena, zmieniające się obrazy i narracja w tle. Tak jak wspomniałam, w planie są kolejne bajki, więc Teatrzyk nie pójdzie szybko w zapomnienie. Powinien Wam też długo posłużyć. Ramka jest wykonana z grubej, sztywnej tektury, zaś ilustracje wydrukowane są na sztywnych kartonikach.

Mały Teatrzyk to nie tylko karty i pudełka, ale także sporo wydarzeń: spektakle plenerowe, warsztaty i wystawy.

Na koniec warto zaznaczyć, że wydawniczy debiut Małego Teatrzyku to wynik zbiórki na wspieram.to. Bardzo cieszy nas fakt, że mogliśmy dzięki temu dorzucić się do fajnego projektu. Mocno trzymamy kciuki za kolejne zestawy kart i rozwój tej inicjatywy.

Autorka (tekst i ilustracje): Anna Gabriela Trzpil
Wydawnictwo: Mały Teatr Ilustracji
-
Do kupienia tutaj

wtorek, lipca 07, 2015

Poznajcie najnowsze "dziecko" Magdaleny Kreis, wrocławianki, kuratorki i współautorki rewelacyjnych Zeszytów do dizajnu, Przepisu na mały dizajn i warsztatów dla najmłodszych 3D czyli Dizajn Dla Dzieci. Publikacja była bezpłatnym materiałem towarzyszącym wystawom w ramach wrocławskich 16. Biennale Sztuki Mediów WRO 2015 Test Exporsure. Przewodnik Małego WRO skierowany był głównie do najmłodszych odbiorców sztuki nowoczesnej. Miał na celu przybliżenie i lepsze zrozumienie wybranych prac w ramach wystawy i jednocześnie zachęcenie młodych uczestników do czynnego uczestnictwa w Biennale. Publikacja zbiera 15 luźnych kart, z czego każda z nich na jednej stronie szczegółowo opisuje wybraną pracę prezentowaną w ramach Biennale, na drugiej zaś zawiera zadanie do realizacji w trakcie zwiedzania wystaw lub samodzielnego rozwiązywania w domu.

Za projekt graficzny publikacji odpowiada Michał Loba i podobnie jak w przypadku Zeszytów do dizajnu czy Przepisu na mały dizajn, znów mamy do czynienia z nietypową, ale bardzo zgrabną graficznie i przemyślaną pod względem składu, dizajnerską publikacją. Okładka ze skrzydełkami to w rzeczywistości "ulotka" z rozpiską, harmonogramem i mapką wskazującą dziesięć miejsc, w których odbywały się wystawy. Wnętrze publikacji to 15 luźnych kartek z opisami prac oraz zadaniami do samodzielnego rozwiązywania. Całość zaprojektowana w oszczędnej palecie kolorów i wydrukowana na grubym papierze. Największym, projektowym smaczkiem jest element wiążący publikację w spójną, nierozłażącą się całość - gumka. Szeroka gumka z naszyta żakardowa metką, dopełnia całości.

No dobrze, ale dlaczego pisząc o założeniach publikacji, pisałem w czasie przeszłym? Tak jak wspomniałem, Przewodnik był publikacją towarzyszącą wystawom w ramach 16-tej edycji Biennale Sztuki Mediów, które trwały do 30-go czerwca. To właśnie w tym okresie książeczka miała największą wartość. Niestety był to okres naszego urlopowania i stąd poślizg z informacją. Jest jednak dobra wiadomość, teksty z Przewodnika Małego WRO wraz z dokumentacjami prac stworzą nową ścieżkę edukacyjną w Czytelni Mediów Centrum Sztuki WRO, pod nazwą "Dogrywka" (przed Biennale była "Rozgrzewka"). Więc gdyby ktoś z wrocławian, lub odwiedzających Wrocław był zainteresowany to zapraszamy na ulicę Widok 7.

Nawet po zakończeniu Biennale publikacja spełnia świetnie rolę dokumentacji powystawowej oraz, co chyba bardziej Wam się spodoba "zeszytu zadań". To teraz ciśnie się pytanie "gdzie dostać ten przewodnik?". Można go otrzymać we wrocławskim Centrum Sztuki WRO, ul. Widok 7, ale, no właśnie, jest małe "ale", resztka nakładu Przewodnika będzie przekazywana w pierwszej kolejności osobom zajmujących się edukacją, sztuką, czy też prowadzącym zajęcia i warsztaty z dziećmi. Jeżeli jednak przyjdziecie, zgadacie i ładnie się uśmiechniecie to nie powinniście wyjść z pustymi rękoma.

Koncepcja programu i Przewodnika Małego WRO: Magdalena Kreis
Projekt graficzny: Michał Loba
Więcej info na: www.malewro.wrocenter.pl


wtorek, października 07, 2014

Pamiętacie jak jakiś czas temu prezentowaliśmy przytargane z zagranicy ilustrowane karty do tarota? Każdą kartę w całej talii ozdobił ilustracją inny artysta. To teraz wyobraźcie sobie taki projekt w Polsce. Dobra, nie musicie sobie tego wyobrażać, wystarczy, że klasycznie zescrollujecie stronę w dół.
To co za chwilę Wam zaprezentujemy to soczysta dawka polskiej ilustracji spakowana do formatu kolekcjonerskiej talii kart do gry. Czterdziestu trzech polskich artystów, w sumie przygotowało pięćdziesiąt cztery prace. Każdy z nich zrobił to w charakterystycznym dla siebie stylu. Całość została spakowana w eleganckim, czarnym pudełku i zaplombowana etykietą potwierdzającą numer egzemplarza w kolekcji. Nie bez powodu użyłem wcześniej zwrotu "kolekcjonerski". Na rynek trafiło zaledwie trzysta egzemplarzy talii i z tego co się orientuję, na chwilę obecną ciężko będzie dorwać choćby jeden egzemplarz.

Inicjatorem tego projektu jest Goverdose -  internetowy kolektyw polskich artystów, który narodził się w 2008 roku z inicjatywy Jakuba Głowackiego oraz Adama Hudymy. Obecnie zrzesza on kilkudziesięciu członków, którzy na przestrzeni sześciu lat przygotowali siedem ilustrowanych projektów. Talia kart była szóstym projektem, ale pierwszym, który doczekał się druku w formie nietypowego mikro albumu. To co osiągnęli twórcy projektu oraz sami artyści to wysokiej jakości produkt. Pomijam fakt, że jest to gadżet limitowany, ale sam fakt, że w tak małej paczce została skondensowana dawka świetnej rodzimej ilustracji, już stanowi swoisty ewenement na naszym rynku. To co mnie zachwyciło to staranność wydania talii. Czarne, czy raczej grafitowe pudełko ozdobione wyłącznie (tak mi się przynajmniej wydaje) nadrukiem lakieru, daje piękny, subtelny i elegancji efekt - pierwsze wrażenie powalające. Karty wydrukowane zostały na papierze o wysokiej gramaturze, wzmocnione folią. Prace są różne stylistycznie, od prostych cartoonkowych ilustracji, przez digital painting po 3D. Co ciekawe dwóch artystów, którzy brali udział w tym projekcie pojawili się już u nas na blogu. Mam tutaj na myśli Sebastian Skrobola i Wojtka Polaka, którzy zmalowali dla nas wilcze fanarty. Ta różnorodność stylów graficznych, która jest charakterystyczną cechą wszystkich projektów Goverdose, sprawia, że każdy, nawet najbardziej wybredna osoba, znajdzie wśród tych ilustracji coś dla siebie.

Dobra, wyobrażam sobie, że po tym wpisie cześć z Was podniośle rzuci  - po kiego prezentujemy te karty skoro są już niedostępne?. Po to byście nie przegapili kolejnej świetnej edycji tej rodzimej inicjatywy. Podobnie jak my, spora część z Was interesuje się wszystkim co wizualnie piękne, ba, część z Was sama tworzy wizualne cuda. Jeżeli wiec nie chcecie przegapić kolejnego projektu kolektywu to polecam czym prędzej zacząć obserwować ich profil na FB. Mam nadzieję, że talia kart nie była ostatnim drukowanym projektem Goverdose.

Kilka szczegółów na koniec.
Talia zawiera: 56 kart, w tym 52 karty, każda z inną ilustracją, dwa jokery, wlepka oraz karta ze spisem autorów. Wszystkie karty możecie zobaczyć na stronie Goverdose.

wtorek, września 30, 2014

Komiks zdobywcą Światowego Rekordu Guinnessa? Tak! Ale zacznijmy od początku.
Projekt, który ostatecznie przyjął formę publikacji, którą Wam za chwilę zaprezentujemy, zakiełkował w głowie jednego człowieka - Jakuba Mazeranta. Jakub, będąc twórcą internetowej galerii Illustrate Yourself, promującej młodych, zdolnych ilustratorów z polski i zagranicy, wpadł na pomysł akcji integrującej członków IY. W maju 2006 roku rysując pierwszy kadr dał początek projektowi, którego celem było stworzenie komiksu bazującego na jednej prostej zasadzie "jeden artysta = jeden kadr". Każdy kolejny ilustrator otrzymywał poprzednie kadry i to od niego zależało w jaki sposób będą kontynuowane rozpoczęte już wątki. Każdy z ilustratorów miał ogromny wpływ na dynamikę akcji jak również na sam charakter i kierunek opowiadanej w komiksie historii. Scenariusz z kadru na kadr ulegał nieustannym zmianom, ewoluował w nieprzewidziane kierunki, ograniczone jedynie wyobraźnią twórców. Tak powstał projekt Pieces, którego głównym założeniem była konfrontacja różnych stylów graficznych oraz podejścia artystów do budowania wspólnej historii.
Projekt trwał cztery lata i jego oficjalny finał nastąpił w marcu 2010 roku. Przy jego tworzeniu udział wzięło 94 artystów z 17 krajów, zaś finałowy kadr komiksu przygotował mistrz - Tadeusz Baranowski. Pierwotnie Pieces funkcjonowało jako projekt typowo internetowy, dostępny jedynie na stronie internetowej Pieces Books. Jednak wraz z 10-tymi urodzinami galerii Illustrate Yourself, Pieces doczekało się formy drukowanej i to właśnie ta publikacja, w 2013 roku, została wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa w kategorii "Most contributors to a published comic book" (Największa liczba współtwórców wydanego komiksu).
Jest to pierwszy tego typu wyczyn na polskim rynku komiksowym. Mamy nadzieję, że nie ostatni, szczególnie, że obecnie można śledzić drugą edycję projektu Pieces. Można się tylko domyślać, że autorzy projektu będą chcieli pobić swój własny rekord.

Sama publikacja wydana jest w albumowej formie, ze sztywną, punktowo lakierowaną okładką. Duże plansze formatu A4 dobrze oddają mnogość i różnorodność stylów graficznych. Album liczy sobie ponad 70 stron i poza główną częścią, czyli komiksem, zawiera notki autorów biorących udział w przedsięwzięciu oraz wywiad z Tadeuszem Baranowskim. Jedynka na grzebiecie komiksu sugeruje, że można śmiało robić miejsce i czekać na kolejny album po zakończeniu drugiej edycji.
Ciekawostka: Na zbliżającym się Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi odbędzie się prezentacja komiksu wraz z wystawą prac związanych z zarówno pierwszą jak i drugą edycją projektu. Informacja, która powinna ucieszyć kolekcjonerów jest taka, że podczas wręczania egzemplarzy autorskich będzie można nabyć limitowany egzemplarz komiksu Pieces Book 1. Liczba sztuk bardzo, ale to bardzo limitowana.
Pomysł i opracowanie graficzne: Jakub Mazerant
Ilustracje: 94 artystów z 17 krajów.
Wydawca: Illustrate YourLIFE Group

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined