Korzystając z okazji zbliżającej się wizyty jakże zagubionego w czasie gościa, chcielibyśmy zaprezentować ten oto smakowity kąsek z naszej półki. Simon Bisley, ponieważ o nim mowa, wywoływał szybsze bicie serca prawie u każdego fana komiksu. Zgodnie z zapowiedzią ma on gościć na tegorocznym Bałtyckim Festiwalu Komiksu w dniach 25-26 czerwca. Jest więc szansa, że czas się cofnie, a krew w żyłach nienaturalnie przyśpieszy. Każdy pamięta Sąd nad Gotham, Ostatniego Czarniana, Rogatego Boga i jeszcze kilka innych mniej lub bardziej cenionych tytułów. To one sprawiły, że w Polsce Simon był niemalże bogiem. Tylko, że słowo "był" ma tu ogromne znaczenie. O dobrych kilkanaście lat spóźniła się wizyta Bisleya w Polsce. Jesteśmy przekonani, że w tamtych latach konwent z jego udziałem zgromadziłby masy, żeby nie powiedzieć rzesze fanatyków. Teraz? Teraz, na pewno będzie można liczyć na ortodoksów, ludzi zawieszonych w czasie i tych z sentymentalną łezką w oku. Pewnie to oni będą tworzyli trzon fanów witających "mistrza" w naszym kraju. My osobiście zaliczamy się do tej ostatniej grupy. Pewnie stąd taki album na naszej półce. Prace Bisleya nie przestają zachwycać. Troszeczkę jest z nimi jak z winem, im starsze tym wytworniejsze. Polecamy ten album każdemu fanowi Bisleya, ale także tym, którzy cenią sobie bardzo dobrą warsztatowo twórczość malarsko/komiksową. Album prezentuje wybraną część dorobku autora: plansze z komiksów, albumów, pinupy, okładki, ilustracje, obrazy.
Autor: Simon Bisley
Wydawnictwo: Metal Mammoth, Inc
















Autor tekstu: Grzegorz Teszbir
0 komentarze:
Prześlij komentarz