Na koniec naszego berlińskiego
sprawozdania małe podsumowanie tego co sobie przywieźliśmy na
półkę.
Pierwszy w nasze łapki wpadł
Thunderbolts: Justice Like Lightning TPB. Ponad 200 stron pierwszych
przygód marvel'owskich super-przestępców udających bohaterów.
Bardzo podoba mi się pomysł i potencjał tej serii, ale ostatecznie
uważam, że został mocno skopany i zaprzepaszczony, niestety już w
pierwszym numerze. Nie zmienia to faktu, że komiku tego typu czytać
lubię i swój fun z niego wyciągnąłem.
Album wyrwany na pchlim targu –
utargowany po niemiecku – jestem dumny z siebie.
Wyrwany z karton z promocjami autorski
komiks Jim'a Lee Divine Right – Book 2. Wydany niegdyś w ramach
Image Comics, ale po tym jak Jim „przeszedł” do DC wszystkie
jego tytuły z Image zostały wchłonięte przez imprint Wildstrom.
ps. szukam Divine Right – Book 1.

Leeroy and Popo – wciągnąłem ten
komiks jeszcze w pociągu. Mini albumik od Nowbrow. Rewelacyjny.

Ah, no i najładniejszy z powyższej
trójki – Wandering Ghost. Bardzo piękny, wzruszający, niemy
komiks. Całość w sepiowych kreskach. Jako dodatek do albmu
dołączony jest kolorowy mini artbook.



Kolejny dzień i kolejny komiks. Tym
razem w GROBER UNFUG znajdujemy na wyprzedaży komiks tegorocznego
zdobywcy nagrody Eisnera Dragon Puncher James'a Kochalki.
No i wzięliśmy sobie darmowy katalog
z komiksami Reproduktu, że móc spekulować co w najbliższej
przyszłości mogą nam zaserwować polscy wydawcy.

Kolejny dzień przynosi zakup komiksu,
który z pewnością spodobałby się Marcinowi Podolcowi. Der
Geschmack von Chlor, Bastien'a Vives'a. Bardzo ładnie rysowany
praktycznie samymi plamami. Akcja całego komiksu rozgrywa się w
turkusowych sceneriach basenu. W większości niemy z niewielką
ilością dialogów. Chyba po tych ok. 10 latach nauki języka jakoś
dam radę tym kilku dymkom :).


Na ostatni dzień zostawiliśmy sobie
komiks który już „kupowałem” dwa razy, za każdym razem nie
byłem do końca pewien tego albumu. Prosopopus, Nicolas'a de Crecy,
twórcy m.in. Super Pan Owoc. Nie „czytałem” (komiks w pełni
bez dialogów) go jeszcze więc pominę próbę opisywania go.


Na sam koniec niespodzianka, nie
komiks! Memoires of a Suburban Utopia. Cudowna pseudo książeczka. W
istocie są to dwie ogromne ilustracje złożone w harmonijkową
formę książki. Jest bardzo piękna, ilustracje są rewelacyjne.
Pomimo braku dialogów, przez bogactwo detali potrafi naprawdę
wciągnąć, kartkując strona za stroną.



To by było na tyle.
Na zamknięcie jeszcze chciałbym dodać
taką optymistyczną myśl związaną z komiksem w naszym kraju.
Kartkując sobie katalog z Reproduktu z
dziwnym ciepłem na sercu stwierdziliśmy, że nie jest tak do końca
źle w naszym kraju. Sporo flagowych tytułów z katalogu zostało
już wydanych, cześć jest w zapowiedziach, a cześć można się
domyślać jest już planowana w tęgich główkach wydawców. Jest
naprawdę dobrze Panie i Panowie , a przynajmniej nie jest najgorzej
:)
Kolejne polskie wydawnictwo rozwija
skrzydła w kierunku, który bardzo nas cieszy. Mowa tu o Centrali,
która poza Timofem/Mroją oraz Kulturą Gniewu staje się naszym
kolejnym ulubionym komiksowym wydawnictwem. Trzymajcie tak dalej!

...a o rynku komiksu supebohaterskiego
nie wspomnimy bo to akurat totalna porażka.
Poprzednie części przewodnika dostępne tutaj:
BERLIN 2012 cz.1 - SKLEPY
BERLIN 2012 cz.2 - PCHLE TARGI
Poprzednie części przewodnika dostępne tutaj:
BERLIN 2012 cz.1 - SKLEPY
BERLIN 2012 cz.2 - PCHLE TARGI

Ale się podjarałem tym Wandering Ghost. Jest jakaś księgarnia w sieci, gdzie można kupić rzeczy z Reproduktu za niską cenę? Bo tego De Crecy to już od dawna chcę mieć, a teraz jeszcze kolejny niemy musisz mieć:-)
OdpowiedzUsuńSzczerze to sam bym chętnie podpiął się pod jakąś przystępną cenowo księgarnie z tytułami Reproduktu. Wondering Ghost widziałem najtaniej za 70 zl.
OdpowiedzUsuńTutaj masz coś co powinno narobić Ci większego smaka na ten album http://www.mioke.de/pdf/wandering-ghost.pdf
Poza komiksem dodany jest kolorowy artbook właśnie z tymi pracami. Za 16 euro to naprawdę wartościowa pozycja.
Mega:-)
OdpowiedzUsuń