Sentymentalna machina czasu przybyła.
W związku z ostatnim wywiadem, w którym wzięliśmy udział,
przypomnieliśmy sobie o sprawcy całego "lupusowego zamieszania".
Komiks, przez który zaczęliśmy myśleć o założeniu bloga
poświęconego naszej kolekcji.
Wiecie jak to jest, przychodzą
znajomi, gadka szmatką, regał stoi i kusi, więc owi znajomi
zaczynają grzebać. Niby z ciekawości, niby ot tak sobie od
niechcenia, wertują palcem po grzbietach kolekcji. Bez przekonania
wyciągają jeden, przypadkowy albumik. Z przekąsem i pewnością,
ze jest to jakiś x-men czy inny spiderman przerzucają kartkę za
kartką. Ku własnemu zdziwieniu wertują kolejne kartki z coraz to
większym zainteresowaniem, dochodząc ostatecznie do końca albumu,
stwierdzając na głos: „nie wiedziałam, że są takie fajne
komiksy”.
To nam zapaliło lampkę w głowie.
Zrozumieliśmy, że to co jest dla nas oczywiste wcale takim nie musi
być dla innych. Tak zaczęła się nasza mini edukacja naszych
znajomych. Czasem normalnie, czasem na siłę podrzucając im kolejny
za kolejnym ciekawym tytułem.
Później po prostu stwierdziliśmy,
dlaczego by o tym nie pisać na blogu. Więc zaczęliśmy pisać i
pokazywać co fajnego i ładnego można znaleźć na polskich
(i nie tylko) regałach księgarnianych.
... a całe to wspomnienie skupia się
w jednym komiksie, Alieenie Lewisa Trondheima wydanym przez Kulturę
Gniewu. Ponieważ komiks ten jest wyjątkowy, pokręcony, „poryty
na maksa”, kolorowy, ponieważ jest obrzydliwie (zdarza się)
ładny, wspomnienie to tym jest
bardziej
interesujące, skrzętnie
ulokowane na naszym regale.
Ten skrawek naszego
wspomnienia nadal jest dostępny na stronie wydawcy.
Autor: Lewis Trondheim
Wydawnictwo: Kultura Gniewu









Tekst: Grzegorz Teszbir
Komiks jest wspaniały, jak zresztą większość tego autora. Najbardziej podoba mi się jednak w nim to, że pod postacią ładnej, kolorowej opowieści wyglądającej jak dla dzieci kryje się dość mocny komiks, bardzo dziwny i czasami niesmaczny.
OdpowiedzUsuńNo nie mam tego, ale chcę mieć:-)
OdpowiedzUsuńNa stronie KG, jest jedna historyjka w całości chyba: http://kultura.com.pl/index.php?s=p_81_01
na stronie KG jest fragment jednej historyjki. jakby co druga strona jest pokazana.
OdpowiedzUsuń