Najnowsza książeczka Wydawnictwa Ładne Halo to dzieło weteranki ilustrowanych
książeczek dla dzieci - Kasi Boguckiej (uwielbiamy!). Tym razem Kasia
występuje także w roli opowiadającej historię chłopca,
którego ulubioną zabawką jest lalka Wiola.
Uparłem się, że to ja powinienem opowiedzieć o "Lali Lolka". Wbrew pozorom mam ku temu większą ... hmm, słuszność niż Weronika.
Historia Lolka przypomniała mi bowiem, że będąc jeszcze małym Grzesiem, sam miałem lalkę. Nie pamiętam dokładnie skąd znalazła się w moim posiadaniu. Prawdopodobnie był to "spadek" po starszych
kuzynkach, a może inny zbieg okoliczności, który dołączył lalkę do kolekcji moich zabawek. Sam fakt posiadania "dziewczęcej" zabawki nie przeszkadzał mi jakoś szczególnie. Lalka świetnie nadawała się do
"Lala Lolka" łamie stereotypowe myślenie pokazując, że najlepsze w olewaniu sztywnego myślenia są dzieci, które nie tracą energii na ograniczanie się tym "co wypada" lub "co komu przystoi". Kasia odwaliła kawał dobrej roboty budując zmyślnie trochę prowokatorską, trochę pouczającą historyjkę. W dodatku zrobiła to w naprawdę świetnym stylu, prowadząc narracje w rymowanej formie. Przywołuje to na myśl stare bajki z dzieciństwa.
Jeżeli mieliście do czynienia z publikacjami Ładnego Halo, to wiecie z jaką dbałością podchodzą do strony wizualnej swoich publikacji. W połączeniu z talentem Kasi Boguckiej, która nie tylko jest świetnym ilustratorem ale także bardzo dobrym designerem zaowocowało publikacją która napawa nas ogromną dumą. Dlaczego nas? Co my mamy do tego? Zaraz do tego dojdę. :)
Dodatkiem do książeczki jest wycinanka, niespodzianka na końcu publikacji. Można wyciąć sobie swoją własną lalkę, którą później można ubierać w różne, również wycinane ubranka. Ponownie dbałość o detale i smaczki czyni Ładne Halo jednym z tych rodzimych wydawnictw, które robią polskiej książce najlepiej :)
Dlatego z dumą donosimy i chwalimy się, że nasz blog, ten którego właśnie czytacie miał przyjemność objąć patronatem medialnym "Lalę Lolka". Yeah, nasz pierwszy patronat i od razu na tak smakowitej formie.
Naszego logo możecie szukać na tylnej okładce.
Wciągajcie, podziwiajcie!
"Lalke Lolka" możecie kupić tutaj oraz fajnych księgarniach w całym kraju.
Autor: Katarzyna Bogucka
Wydawnictwo: Ładne Halo
którego ulubioną zabawką jest lalka Wiola.
Uparłem się, że to ja powinienem opowiedzieć o "Lali Lolka". Wbrew pozorom mam ku temu większą ... hmm, słuszność niż Weronika.
Historia Lolka przypomniała mi bowiem, że będąc jeszcze małym Grzesiem, sam miałem lalkę. Nie pamiętam dokładnie skąd znalazła się w moim posiadaniu. Prawdopodobnie był to "spadek" po starszych
kuzynkach, a może inny zbieg okoliczności, który dołączył lalkę do kolekcji moich zabawek. Sam fakt posiadania "dziewczęcej" zabawki nie przeszkadzał mi jakoś szczególnie. Lalka świetnie nadawała się do
walki w stylu Godzilla z
zabawkowym robotem i niszczenia przy tym legowego miasta. W większości jednak
leżała na półce z innymi nieużywanymi w danym momencie zabawkami (lubiłem
porządek). Myślę, że będąc dzieckiem posiadanie lalki, pomiędzy takimi
zabawkami jak kolekcja resoraków, klocki, roboty czy plastikowe żołnierzyki
nie robiło mi większej różnicy, po prostu była. Nie zakrzątałem
swoje małej główki niepotrzebnymi rozterkami świata dorosłych. Podobnie zdawał się czynić tytułowy Lolek, dopóki właśnie jego lalka nie wywołała sporego zamieszania i
konsternacji w świecie dorosłych nudziarzy.
"Lala Lolka" łamie stereotypowe myślenie pokazując, że najlepsze w olewaniu sztywnego myślenia są dzieci, które nie tracą energii na ograniczanie się tym "co wypada" lub "co komu przystoi". Kasia odwaliła kawał dobrej roboty budując zmyślnie trochę prowokatorską, trochę pouczającą historyjkę. W dodatku zrobiła to w naprawdę świetnym stylu, prowadząc narracje w rymowanej formie. Przywołuje to na myśl stare bajki z dzieciństwa.
Jeżeli mieliście do czynienia z publikacjami Ładnego Halo, to wiecie z jaką dbałością podchodzą do strony wizualnej swoich publikacji. W połączeniu z talentem Kasi Boguckiej, która nie tylko jest świetnym ilustratorem ale także bardzo dobrym designerem zaowocowało publikacją która napawa nas ogromną dumą. Dlaczego nas? Co my mamy do tego? Zaraz do tego dojdę. :)
Dodatkiem do książeczki jest wycinanka, niespodzianka na końcu publikacji. Można wyciąć sobie swoją własną lalkę, którą później można ubierać w różne, również wycinane ubranka. Ponownie dbałość o detale i smaczki czyni Ładne Halo jednym z tych rodzimych wydawnictw, które robią polskiej książce najlepiej :)
Dlatego z dumą donosimy i chwalimy się, że nasz blog, ten którego właśnie czytacie miał przyjemność objąć patronatem medialnym "Lalę Lolka". Yeah, nasz pierwszy patronat i od razu na tak smakowitej formie.
Naszego logo możecie szukać na tylnej okładce.
Wciągajcie, podziwiajcie!
"Lalke Lolka" możecie kupić tutaj oraz fajnych księgarniach w całym kraju.
Autor: Katarzyna Bogucka
Wydawnictwo: Ładne Halo















Tekst: Grzegorz Teszbir, zdjęcia: Grzegorz Teszbir
0 komentarze:
Prześlij komentarz