Najlepsze rzeczy powstają z pasji.
Może to trochę trywialne stwierdzenie, ale jak spojrzycie na takie
wydawnictwa jak Gili-Gili czy choćby Zeszyty do dizajnu, to nabiera
ono mocnych barw.
Zaraz Wam udowodnię, że kalendarz też
może być ekstra.
Miła niespodzianka wpadła ostatnio w
nasze łapki, a dodatkowo łączy się z tym fajna historia.
Prezentowany poniżej kalendarz to również wytwór niskonakładowej
samorealizacji (no i promocji). Znacie Tomka Kaczkowskiego? No ja
poznałem go pierwszy raz przy pewnym zleceniu, w dokumentacji,
którego jako referka był jeden screen z ilustracjami Tomka. Nie
znając jeszcze nazwiska odruchowo stwierdziłem, że owych
ilustracje nie robił raczej Polak - taki mój dziwny myślowy
mechanizm. Dlatego tak bardzo się cieszę (żeby
nie powiedzieć podniecam) jak coś się nam uda ładnego wyrwać i
jest to w pełni polskie. Nie róbmy miernoty, róbmy i wydawajmy
rzeczy zachwycające i rewelacyjne!! :)
Mono 2013 to zbiór rewelacyjnych
ilustracji mięsno, hardkorowo wilczo-lisowych, no tak to można
najogólniej określić ... a no i w dodatku kalendarz. Tomek go
fajnie opisał, odpowiadając na moje pytanie - dlaczego kalendarz?
„Kalendarz jest fajnym sposobem na
pokazanie obrazków. W zasadzie nie potrzebuje treści. Wystarczy
kalendarium. Sam kalendarz jest pretekstem do pokazania obrazków. To
proste. Nie trzeba pisać książki żeby pokazać ilustracje. Jest
to takie trochę podsumowanie, trochę wystawa.”
Faktycznie kalendarz świetnie sprawdza
się jako materiał promocyjny. To taki artbook, ale z użytkowym
charakterem.
Z Tomkiem najwyraźniej dzielimy pasję
do wilków/lisów tylko zdaje się, że to inaczej pokazujemy. Nasz
wilk ogarnia naszą biblioteczkę, z kolei Tomek swoje skóruje,
wybebesza, demoralizuje i w ogóle lekko z nim nie mają. Hardkor,
masakra, rzeźnia, nie dla osób o słabym wilczym sercu.
Spodobało nam się szczególnie ukute
przez Tomka określenie „wilko-lisy”. Jeżeli widzieliście nasze
nowe logo to sami rozumiecie, taki ni to wilk, ni to lis wyszedł,
stąd wilko-lis :)
„No wilki/lisy są ładne i dzikie.
Lisy są dodatkowo rude. Mają pyski i zęby i dobrze wyglądają w
futrze.” - mówi Tomek, a my przytakujemy.
Na koniec jeszcze taki smaczek. Część
z Was już pewnie to wie, ale ja i Weronika jakoś nie mamy
szczególnie daru do zapamiętywana nazwisk. Tomek Kaczkowski,
mieszka i pracuje we Wrocławiu, ale jako sobie mówi, zawsze
pozostanie łodzianinem, ale, ale ... no proszę Was to nie był ten
news. Teraz uwaga! Tomek poza tym, że jest extra ilustratorem i
projektantem graficznym, jest także wokalistą w zespole Wieże
Fabryk! How awesome is that!?
Dobra teraz możecie oglądnąć
kalendarz!
Ps. W 2009 razem z Marcinem Kuligowskim
wydali swój wspólny kalendarz. Można go oglądnąć tuta
P.ps. ...a w ogóle pierwszy, pierwszy
kalendarz z 2004 roku możecie zobaczyć tutaj.
Mono 2013 też jest do kupienia i kogo
to obchodzi, że jest już luty, dla samych wilko-lisów warto - TU KUPISZ
Przydatne linki:
http://kaczkowski.net/
https://www.facebook.com/co.podac.mieso
http://monoteka.com
Autor: Tomasz Kaczkowski
Wydawnictwo (??): Monoteka.com
https://www.facebook.com/co.podac.mieso
http://monoteka.com
Autor: Tomasz Kaczkowski
Wydawnictwo (??): Monoteka.com













Zdjęcia i tekst: Grzegorz Teszbir
0 komentarze:
Prześlij komentarz