Coś mi się wydaje, że kryminału dla dzieciaków jeszcze na naszym blogu nie było, a całej serii kryminałów, to już na pewno. Zatem przedstawiamy Wam dwie publikacje z nowego rodzinnego wydawnictwa Raducha – poznajcie Jeża Pepe! Jeż to jest niezwykły, bo oprócz wylegiwania się na wrzosowisku i zajadania śliwek węgierek, rozwiązuje podwórkowe tajemnice niczym Sherlock Holmes.
W pierwszej historii (Kości) pomaga psu Muchomorowi rozwikłać zagadkę znikających zakopanych kości, a w drugiej (Orzechy) odszukać złodziei orzechów, które na zimę gromadziła wiewiórka.
Książki są skierowane do młodych czytelników spragnionych leśnych tajemnic, przygód i zagadek. Historyjki są bardzo zgrabnie skonstruowane, dobrze się je czyta i z pewnością wciągną młodych czytelników w wir tajemnic, które z przyjemnością będą chcieli rozwiązać wraz z Jeżem Pepe. Ba!, może nawet młodzi detektywi będą chcieli wyprzedzić Jeża Pepe w jego śledztwie i jako pierwsi rozwiązać zagadki serwowane przez fabułę książek. Ostrzegamy, zagadki nie są łatwe i ich rozwiązania są zaskakujące – ale przecież zaskoczenie w kryminale to podstawa prawda? ;)
W pierwszej historii (Kości) pomaga psu Muchomorowi rozwikłać zagadkę znikających zakopanych kości, a w drugiej (Orzechy) odszukać złodziei orzechów, które na zimę gromadziła wiewiórka.
Książki są skierowane do młodych czytelników spragnionych leśnych tajemnic, przygód i zagadek. Historyjki są bardzo zgrabnie skonstruowane, dobrze się je czyta i z pewnością wciągną młodych czytelników w wir tajemnic, które z przyjemnością będą chcieli rozwiązać wraz z Jeżem Pepe. Ba!, może nawet młodzi detektywi będą chcieli wyprzedzić Jeża Pepe w jego śledztwie i jako pierwsi rozwiązać zagadki serwowane przez fabułę książek. Ostrzegamy, zagadki nie są łatwe i ich rozwiązania są zaskakujące – ale przecież zaskoczenie w kryminale to podstawa prawda? ;)
Zagadki z pewnością dostarczą sporo frajdy małym detektywom, podobnie jak ilustracje. Ilustratorka bawi się technikami i kolorami (a przecież w rysowaniu o zabawę chodzi ;). Każda z książeczek ma swoją własną gamę kolorystyczną, w którą wprowadzają nas już okładki, a potem wyklejki z powielonym motywem przewodnim danego tytułu. Mamy nadzieję, że każda kolejna książka z serii utrzyma poziom i będzie z nich można ustawić ładny kolorowy rząd na półce.















Tekst: Weronika Kołodziej, zdjęcia: Grzegorz Teszbir
Nareszcie jakaś porządna książka dla dzieci, a czytam sporo. Jeśli autor nie zrobi kariery na miarę autorki Harrego Pottera, to niech mnie drzwi ścisną. Do tego zaskakująco świetna oprawa graficzna. Wróżę wielką karierę ilustratorce. Gratulacje pomysłu, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMam obie! :)
OdpowiedzUsuń