Stało się już tradycją, że co roku kibicujemy kalendarzom MONO Tomka Kaczkowskiego. W tym roku nie będzie inaczej, szczególnie, że najnowszy kalendarz Tomka powstał w subtelnej kooperatywie z naszą pracownią RUNO, dając efekt w postaci projektu MONORUNO. Zbiera on na dziesięciu stronach kalendarza dziesięć leśno-depresyjnych, lekko patologicznych (typowe dla Tomka) ilustracji. Całość wydana na grubym, matowym papierze z oprawką spiralną, czyli co tu dużo mówić, totalnie tak samo jak poprzednie kalendarze Kaczkowskiego. Każdy egzemplarz jest ręcznie sygnowany przez autora i jest to, uwaga, prawda, nie jakaś tam ściema marketingowa. Widzieliśmy na własne oczy jak bazgrze po każdym kalendarzu. Nakład limitowany.
Jeżeli lubisz indiańskie strzały, noże finki, borsuki, pijane kaczory, "wandalizujące" szopy i śpiące wilki to MONORUNO jest dla Ciebie.
Jeżeli lubisz indiańskie strzały, noże finki, borsuki, pijane kaczory, "wandalizujące" szopy i śpiące wilki to MONORUNO jest dla Ciebie.
















Tekst i zdjęcia: Grzegorz Teszbir

Kapitalny. Musi zawisnąć nad moim biurkiem!
OdpowiedzUsuń